10 darmowych sposobów na spędzenie wakacji (bez wychodzenia z domu)

 Wakacje się zaczęły i być może zastanawiasz się, co zrobić z takim ogromem wolnego czasu. Jeśli obawiasz się zniszczenia przez Mielno, lub też uznałeś, że wcale nie chcesz rzucać wszystkiego i wyjeżdżać w Bieszczady (co jest absolutnie zrozumiałe – komary i niedźwiedzie to niezbyt dobre towarzystwo, chyba że bardzo chcesz dostać Oscara), mam dla ciebie garść porad, jak spędzić wakacje w wersji geekowskiej, z bonusem w postaci poczucia, że jednak nie przegrywasz życia. To co? Jedziemy!


1. Poznaj lepiej siebie
Zaczynamy z grubej rury. Nawet, jeśli twoim ulubionym fanpagem na fejsie jest „Regres osobisty”, a na słowo „coaching” dostajesz wysypki, warto czasem zadać sobie pytanie „co do cholery robię z własnym życiem”. Przerwa wakacyjna sprzyja zrobieniu małego rachunku sumienia i zastanowieniu się w jaki sposób upgrade’ować nasz sposób bycia, by osiągnąć większy level szczęścia i satysfakcji. Bo o to przecież w tym wszystkim chodzi, prawda?
2. Naucz się czegoś nowego
Przerwa w nauce może być doskonałą okazją do… nauki. Bez wykładowców i nauczycieli nad głową, bez oceniania i porównywania się z innymi. Pełen luz, własne biurko, paczka czipsów (cukierków lub marchewek). Spędzasz dużo czasu w mediach społecznościowych? To włącz Canvę i naucz się robić grafiki, które zrobią z ciebie króla sociali. I wcale nie musisz umieć rysować. W Canvie wszystko robi się (prawie) samo. Prowadzisz bloga? Co powiesz na Codecademy? Zupełnie za darmo nauczą cie programować. A może jednak lepiej wyłączyć komputer? Spróbuj zrobić coś własnoręcznie. Podczas apokalipsy zombie na pewno przyda ci się umiejętność przyszycia sobie guzika.
Skoro już siedzimy w domu, to przynajmniej pooglądajmy zdjęcia z ładnych miejsc, ok?
3. Obejrzyj wszystkie filmy Marvela
Filmowe maratony to absolutny hit krótkich, letnich nocy. A obejrzenie wszystkich filmów Marvela to prawdziwe wyzwanie. Może odkryjesz coś, czego nie zauważyłaś wcześniej? Jeśli do tej pory nie mogłeś się zdecydować, kto w Avengers ma najlepszą fryzurę, to jest właśnie czas, żeby rozstrzygnąć tę palącą kwestię. A potem możesz zrobić ranking. I podzielić się nim na Facebooku.
4. Czytaj więcej książek
Nie oszukujmy się. Zawsze jest jakaś zaległa lista książek do przeczytania. Wakacje to wspaniały czas, kiedy nie musisz wybierać między obejrzeniem serialu, a lekturą. Możesz spędzić cudowny dzień z książką, a potem noc z kolejnym sezonem Once Upon the Time. Sen jest dla słabych.
5. Nadrób jakiś klasyk serialowy
Skoro już przy serialach jesteśmy. Pamiętacie wpis o tym, jak rozmawiać o serialach, których się nie oglądało? Teraz jest idealny moment, aby któryś z nich nadrobić. Na pewno nie pożałujesz. I zyskasz kolejny temat do fascynujących rozmów ze znajomymi. Tym razem – bez wykrętów.

 

6. Zrób sobie survivalowy biwak lub opracuj plan na wypadek apokalipsy zombie
OK. To jedyny punkt w tym zestawieniu, który wymaga wyjścia na zewnątrz (chociaż niekoniecznie, jeśli masz duży dom). Namów znajomych na dzień lub dwa totalnej (albo prawie-totalnej) dziczy. Weź plecak, namiot, karimatę i totalnie zignoruj fakt, że na tym polu namiotowym jest woda i prąd. Spróbuj przetrwać. I nie zapomnij o podręczniku survivalowym. Jeśli mieszkasz w betonowej dżungli bez szans na odpoczynek na łonie natury, zajmij się opracowywaniem planów na wypadek zombie apo. Jaki budynek w twoim mieście byłby najlepszym schronieniem? W którą stronę się udać, kiedy ulice będą pełne żywych trupów? Ile czasu zajmie ci bieg na najbliższą stację benzynową? Rób notatki. Mogą się kiedyś przydać.
7. Zacznij ćwiczyć
Jeśli z przerażeniem uznałeś, że bieg na stacje zajmuje ci czas wystarczający na obgryzienie cię do kości przez grupę zombie, to może warto poprawić swoją kondycję? Co prawda nie zdążysz wyglądać dobrze na plaży, ale skoro i tak się na nią nie wybierasz, równie dobrze możesz zacząć dopiero teraz. Zapisz się na siłownię, albo odpal YouTube i ruszaj biodrami z Tiffany Rothe. I pamiętaj – Zombies hate fast food!

 

8. Napisz coś
Pisanie może być ekstatycznym przeżyciem, lub najgorszą katorgą. Oczywiście wszystko zależy od tego, co piszesz. Przelewanie myśli na papier (lub komputer) pomaga je uporządkować i wyzwala pokłady kreatywności o których nawet nie śniłaś. Niezależnie od tego, czy będzie to notka na Facebooku, recenzja na lubimyczytać, czy mail do przyjaciela. Parafrazując klasyka – pisać każdy może. Głęboko wierzę, że jest to czynność która dla naszych szarych komórek jest jak apple pie dla Deana Winchestera.
9. Spotkaj się z ludźmi
No, nie bądź już takim odludkiem! Nie czekaj na wiadomość. Sam zaaranżuj spotkanie ze znajomymi. Upiecz ciasto. Zrób lemoniadę. Albo po prostu zbierz tyłek i idź na piwo. Nawet najbardziej kreatywnie spędzony czas straci połowę swojego sensu, jeśli będziesz stronić od ludzi. Może się nawet okazać, że wyleczysz się z mizantropi 😉
10. Spędź czas z rodziną
Do kontaktów z ludźmi zalicza się także kontakt z rodziną (o dziwo!). Próbowałaś kiedyś zarazić najbliższych swoimi małymi dziwactwami? Ja – tak. Z sukcesem – moja mama jest wielką fanką Marvela. Zamiast ciągle się tłumaczyć, dlaczego spędzasz długie godziny na oglądaniu Doctora Who, pokaż rodzeństwu/rodzicom jakiś odcinek. Może, zupełnie niespodziewanie zyskasz w domu towarzyszy do wpólnego binge watchingu.

 

Wszystkie wyżej wymienione punkty na pewno krążyły ci po głowie, ale wiadomo, jak jest – wakacyjne lenistwo ma pełne prawo do przejęcia sterów. Takiego zestawienia na pewno nie chciałoby ci się zrobić, ale od czego masz mnie – zapracowanego człowieka, który słowo „wakacje” musi zamienić na okropnie krótkie słowo „urlop”.
 
Baw się dobrze! 

 

  • Super tekst! Wakacje w domu to jest to! I Ile się kasy oszczędza! Aczkolwiek ja cały czas jestem rozdarta między punktami 2 i 3 🙂
    Pozdrawiam! 🙂