SerialCon 2017 – dlaczego warto przyjechać na majówkę do Krakowa?

Ponieważ wczoraj ukazał się harmonogram konwentu, postanowiłam sporządzić tę krótką notatkę, w której zbieram najważniejsze powody, by uwzględnić SerialCon w swoich planach na majówkę. Plus – wannowy rozkład jazdy!

 

Wyobraźcie sobie konwent idealny. Czym się charakteryzuje? Powinien być kameralny, czy może ogromny? Mieć w programie setki atrakcji czy, niczym w menu dobrej knajpy, tylko wyselekcjonowane kąski? Pewnie każdy z nas ma nieco inne wyobrażenie na ten temat. Jednak kiedy ja myślę o idealnym konwencie, zawsze w pewnym momencie w mojej głowie pojawia się SerialCon.

 

Pisałam już peany na jego cześć – 2 lata temu, kiedy zachwycona atmosferą i wysoką jakością prelekcji zamarzyłam (ale bardzo, bardzo nieśmiało, bo mój blog dopiero raczkował), że kiedyś na nim wystąpię. Dziś w moim brzuchu odbywa się walka między entuzjazmem (miłe mrowienie) a paniką (żelazna pięść trenująca na worku żołądkowym), bo kolejna edycja SerialConu zaczyna się już za kilka dni, a w programie imprezy moje nazwisko pada aż 4 razy.

 

Dlaczego warto wybrać się na Serialcon?

 

Bo uwielbiamy seriale!

 

Poważnie, konwent poświęcony tylko i wyłącznie serialom? SerialCon wypełnia poważną lukę na konwentowej mapie Polski!  Przecież żyjemy w złotej erze seriali. Nie ma lepszego momentu, by o nich dyskutować!

 

Bo odbywa się w Krakowie

 

Czy trzeba dodawać coś więcej? SerialCon to ostatecznie jeden z tysiąca powodów, by wpaść do jednego z najpiękniejszych miast Europy. Ale akurat w majówkę, jest to jeden z tych ważniejszych. A w przerwie zawsze można wyskoczyć na chwilę nad Wisłę. I o mój Thorze, żeby tylko nie było burzy i deszczu!

 

Popkulturowi blogerzy w jednym miejscu

 

SerialCon to bodajże jedyny kameralny konwent, na którym można spotkać najlepszych popkulturowych blogerów. I wielkość imprezy ma tu kluczowe znaczenie, bo sprzyja interakcjom, rozmowom i spotkaniom z ludźmi, których znamy głównie z Internetu. Sama cieszę się jak dziecko, bo SerialCon będzie roił się od ludzi, którzy ogromnie mnie inspirują w mojej blogerskiej działalności.

 

I last but not east: Wanna też będzie!

 

Wspominałam już, że czuję stres. Ale wierzcie mi, że jest on usprawiedliwiony. Na SerialConie wystąpię aż 4 razy – na dwóch prelekcjach oraz dwóch panelach. Każda z tych form prezentacji poglądów ma swoje wady i zalety, albo inaczej – czynniki streso i entuzjazmogenne. Podczas prelekcji można od biedy gadać głupstwa, ale jest szansa że nikt się nie zorientuje. Panele to co innego – tam ewentualne głupoty są szybko konfrontowane z mądrym głosem ludzi, którzy doskonale znają się na rzeczy. I chyba tu tkwi mój największy lęk – że nie będę umiała powiedzieć niczego błyskotliwego ani ciekawego w spontanicznej wymianie myśli. Nie mniej jednak, zrobię wszystko co w mojej mocy!

 

 

Wanna Pełna Zombie na SerialConie:

 

02.05

  • 12-13:20 Fanatyczni fani seriali – Supernatural, Sherlock, Doctor Who [PANEL]
  • 16:30-17:50 Mit Ameryki w serialach [PANEL]

03.05

  • 10-10:50 Freddy Krueger u Nolana, czyli popkulturowe odniesienia w serialu Rick and Morty
  • 18-18:50 Tricksterzy w Supernatural – archetyp i moralna ambiwalencja w serialu

 

I na koniec: bardzo chcę się z wami zobaczyć!

 

SerialCon to konwent który ma potencjał na stanie się wielkim wydarzeniem (pop)kulturalnym – w końcu seriali ukazuje się coraz więcej i nie brakuje tych, którzy chcą o nich dyskutować. Za kilka lat wejściówki mogą kosztować krocie, więc warto wykorzystać moment, w którym impreza jest nie tylko wysokiej jakości, ale i za darmo. To co, widzimy się?

 

  • SerialCon jest spoko!
    Jedyny problem, jaki mam z tą imprezą polega na tym, że od kiedy jest ona organizowana w maju (pierwsze SerialCony były w listopadzie) nie mogę w niej uczestniczyć, bo na majówkę zawsze uciekam poza Kraków. 🙁

  • Chętnie wpadnę 😀